Aktualności

O co walczą środowiska proaborcyjne?

W Polsce w ostatnich dniach odbyły się protesty przeciw ostatniemu orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji. Warto zauważyć, że decyzja Trybunału Konstytucyjnego odnosi się wyłącznie do przypadku, w którym zabija się dziecko w łonie matki z uwagi na zaledwie podejrzenie niepełnosprawności lub jego niepełnosprawność. Orzeczenie nie dotyczy w żaden sposób innych przypadków aborcji (zagrożenie życia matki, gwałt, kazirodztwo i przypadki letalne). Nie ma również mowy o “zmuszaniu” kobiet do rodzenia martwych dzieci. Protesty niestety stały się okazją do podnoszenia żądań aborcji na życzenie w każdym wypadku, a popieranie takich postulatów przez katolika jest niedopuszczalne.

Jednym z argumentów stosowanych przez zwolenników aborcji jest określenie, że płód jest tzw. zlepkiem komórek a nie dzieckiem, co stoi w sprzeczności z nauczaniem Kościoła o tym, że życie człowieka rozpoczyna się od poczęcia do naturalnej śmierci. W Polskim prawodawstwie termin ten również znajdziemy w ustawie z dnia 6 stycznia 2000 roku o Rzeczniku Praw Dziecka gdzie to art2. ust. 1 tej ustawy mówi, że “dzieckiem jest człowiek od poczęcia do pełnoletności”. Ponad to Trybunał Konstytucyjny w ostatnim orzeczeniu podtrzymał swoje wcześniejsze stanowisko, wyrażone w orzeczeniu z dnia 28 maja 1997 r., sygn. akt K 26/96, zgodnie z którym życie ludzkie jest wartością w każdej fazie rozwoju i jako wartość, której źródłem są przepisy konstytucyjne powinno być ono chronione przez ustawodawcę. Trybunał stwierdził ponadto, że dziecko jeszcze nieurodzone, jako istota ludzka, której przysługuje przyrodzona i niezbywalna godność, jest podmiotem mającym prawo do życia, zaś system prawny musi gwarantować należytą ochronę temu centralnemu dobru, bez którego owa podmiotowość zostałaby przekreślona.

Na tej podstawie można wywnioskować, że protesty są nieuzasadnione i skłaniają się raczej żądaniu tzw. aborcji na życzenie. Warto również zauważyć, że protestom towarzyszą agresywne hasła, wulgarny język oraz obecna szczególnie w internecie fala hejtu. Co świadczyć może braku gotowości do podjęcia merytorycznej dyskusji w danym temacie.

Gość dnia

Materiał reporterski